poniedziałek, 9 marca 2009

W ostatni czwartek było jak OSIEM

...a właściwie jak ÓSMEGO ;) bo dziewczyny wyprawiły mi ciut przed czasem moje urodzino-imieniny. Było więc ciasto urodzinowe, życzenia, prezenty i radosny nastrój dookoła! :)


360 miesięcy i 17 miesięcy ;)

Do naszych dobrych humorów przyczyniła się się też Krysia, która baaaaardzo dawno nas nie odwiedzała!!! :)


A i jeszcze ktoś nas odwiedził - z cudami do pooglądania. Może ktoś pozna po scrapach co to za Łodzianka?

Oglądanie i gadanie ;)

Milka chyba przekwalifikowuje się na młodsze dzieci ;) hihi ;) Tym bardzo zadowolony ;)

Na moim blogu inna perspektywa wraz z przepisem na ciasto.

PS. Właśnie dojrzałam, że poprzedni, czwartkowy, post też się kończył parą Milka - Tymo. hahah PRZYPADEK!!! ;) Ale coś w tym musi być...

0 komentarze:

Prześlij komentarz